Menu

Gastrolife

Życie gastronomiczne- poradnik dla poszukiwaczy szczęścia w jedzeniu

Warszawa- czy warto tu mieszkać?

gastrolife

Warszawa, STOLICA to przecież brzmi dumnie, jednak czy da się ją lubić? 

Zmuszona chęcią większego rozwoju osobistego, za cel swoich wojaży życiowych wybrałam właśnie to miasto. Nie mam pojęcia jak długo tu zostanę i czy na zawsze, ale jedno jest pewne- nie podoba mi się tu. Bardzo chciałabym za jakiś czas (może miesiąc, może rok) wrócić do tego posta i czytając, myśleć o tym ile się zmieniło. Może dlatego, że jest zima, może dlatego, że semestr zimowy na studiach zawsze jest cięższy, moja ocena jest taka a nie inna. Mimo wszystko nie chciałabym, żeby ten post był smutny. Życie jest zbyt krótkie, żeby przejmować się złą pogodą, czy analizować ilu niemiłych ludzi spotkało się w metrze. 

Przechadzając się ulicami Warszawy w poszukiwaniu czegoś dobrego możemy natknąć się co najwyżej na budkę z kebabem, albo kolejnego subwaya. Nie brak tu także popularnych amerykańskich sieciówek ze słabej jakości burgerem. Czasami mam wrażenie, że tyle tu wszystkiego, ale całkowicie do niczego. Ja wiem, że teraz każdy powie "za jakość trzeba zapłacić". Ale w czym tkwi ta jakość ? W rodzaju skóry na obiciach krzeseł w restauracjach ? Czy może płacimy tylko za lokalizację ? Albo mając na myśli knajpę w Warszawie z góry zakładamy, że ceny są typowo dla turystów? NIE WIEM.

Wykwintne restauracje oczywiście istnieją, ale wybierając się w odpowiednie miejsce trzeba liczyć się z tym, że kolacja będzie mocno wyjątkowa. Pod każdym względem, szczególnie nasze konto zapamięta ją na długo. Nie mam pojęcia czy to polska przypadłość, że dobre musi równać się drogie. Jestem natomiast pewna tego, że Warszawie brakuje miejsca, które zachęcałoby nie tylko ceną, czy klimatem, ale serwowałoby wysokiej klasy potrawy. Może takie miejsca istnieją, a ja gadam bzdury. Ale odkąd tu mieszkam (już jakieś kilka miesięcy) w porze obiadowej zawsze mam problem ze znalezieniem w centrum miejsca wartego każdych pieniędzy. Te bardzo popularne wśród warszawskich blogerek, całkowicie się nie sprawdzają. Jedną z takich ciekawych knajpek jest aioli czy manekin. Ilość ludzi w środku lokalu lub na zewnątrz (bo tak przed wejściem potrafią być kolejki) w stosunku do jakości dań jakie można tam dostać, ma się jak krewetka do śledzia. Byłam tam kilka razy i za każdym razem wychodziłam rozczarowana. Strata pieniędzy i czasu, bo każdy swoje odstać musi, nie ma taryfy ulgowej. Albo burger jest za tłusty, albo w sałatce zamiast krewetek pojawia się kurczak. Niby to stolica a czasem wstyd się przyznać. 

Do plusów życia w Metropolii warto zaliczyć szeroki wachlarz możliwości jakie daje. Nikt mi nie powie, że bezsennych nocy nie można spędzać na lodowisku. Stok w środku centrum? czemu nie? Swoją drogą muszę przetestować czy warto wybrać się na Górkę Szczęśliwicką z własnym sprzętem. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Dużym ułatwieniem jest niewątpliwie strona, którą serdecznie polecam. www.waw4free.pl Możemy na niej znaleźć wszystkie darmowe wydarzenia, dostępne w Warszawie w konkretnym dniu. Dla mnie rewelacja! Nie znam za dobrze miasta, znajomych policzę na połowie palców jednej ręki, więc chętnie korzystam z zaproszeń na chociażby nocne biegówki na Kabatach. Kończąc podsumuje krótko. Każdy ma swoje własne, ukochane miejsce na ziemi, ale czasami poszukiwania są dość długie i ciężkie. Szczególnie jeśli do celu idzie się w pojedynkę. Czy Warszawa da się lubić? może i da. Czas pokaże (-: 

© Gastrolife
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci